<< Poprzednie Strona       Następna strona>>   
[Redakcja Magazynu]  [Archiwum Numerów]  [Rekrutacja ]   [Forum]
NUMER 6      28    
Wywiad z Glacą - liderem Sweet Noise [2]
Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego
Rozmowa z Piotrem "Glacą" Mohamedem[2]                     

Długo czekałem na tę rozmowę. Planowana na październik, odbyła się w połowie listopada. Cieszę się, że udało mi się jednak porozmawiać o nowej płycie zespołu, o Shahidzie, a nawet o Revolcie...

Odnośnie klipów. Wiadomo, że jeśli płyta ma się sprzedać, to trzeba ją dobrze zareklamować. Takim pierwszym kontaktem są teledyski. Jaką wagę przywiązujecie do tego typu promocji?

Bardzo dużą, myślę, że wszystkie obrazy, które zrobiliśmy, świadczą o tym, że były dla nas istotne: jak się pokazujemy, kim jesteśmy, co oznaczają te teledyski i czym są...Dlatego kręcimy obraz, chcemy działać obrazem, powiem, że jest to nieodłączna część projektu muzycznego. Dla mnie jest to trochę mniej ważne... 90%, 80%, bo muza jest moją pasją. Dodam jeszcze, że niekoniecznie wszyscy je kręcą i również sobie radzą, i istnieją.
Kadra z klipu "Nie było feat Edyta Górniak"      © Daniela Kozińskiego
Myślę, że w takim kraju jak Polska, gdzie underground znaczy praktycznie niebyt, granie trzeba traktować jako hobby. Bo albo jesteś na jakieś półce i zaczynasz zarabiać pieniądze, żeby żyć, albo jesteś w undergroundzie i nie przeżyjesz, coraz mniej będziesz grał, i to mnie najbardziej boli. Bo to nie znaczy, że muza musi być podzielona na pierwsze miejsca list przebojów. Nieważne, jaką muzę robisz, najważniejsze jest to, żeby była muzyka i żeby było na wszystko miejsce. Natomiast w Polsce, tak jak widzisz, jest miejsce na bardzo niewiele nurtów muzycznych i niektóre z nich naprawdę nie zaczęły istnieć albo są jakiś w minimalnych wielkościach.

W telewizjach komercyjnych są puszczane teledyski, ale prowadzi się tam selekcję. I jest telewizja publiczna, która rzadko nadaje muzykę, teledyski i koncerty. Kiedyś często występowaliście w jedynce, dwójce. Czy jest jeszcze szansa, że po zmianach personalnych uda Wam się tam wrócić?

Wcale mi nie zależy na powrocie, teraz jest zupełnie inaczej. Nie chcę być zależny od ludzi w Polsce, nie chcę mieć z ludźmi, którzy mają w swoich rękach kulturę, nic wspólnego, nic wspólnego! Są to dla mnie w większości buce, wieśniaki i złodzieje, którzy tak naprawdę wciskają ludziom chłam, gówno i tym się najbardziej przejmuję. Bo to, co ja robię, trafia do ciebie czy do twoich przyjaciół, do kogokolwiek i chcę, żeby oni wiedzieli, że to jest najlepsze, co mam - każdy cal, każdy ton, każdy dźwięk, barwa, wszystko. Dzisiaj daje się ludziom buble, takie szmiry, niedokończone historie, takie szybkie joby i promuje się idoli, twierdząc, że to są gwiazdy. A to nie są gwiazdy. Żeby nią być, Boże...,w pocie czoła trzeba zapierdalać latami. Trzeba dać ludziom siebie i to jest piękne, to jest stuprocentowa moc i ja nie chcę mieć z tym rynkiem nic wspólnego, dlatego była Revolta, rzucenie im w twarz takiej płyty, ponieważ żadna firma nie zaangażowała się w takie działanie. Dlatego zrobiliśmy to niezależnie, pokazując, jak jest. Przy okazji nastąpiła cała lista wrogów, których masz, którzy ciebie w końcu eliminują. Zaczynają olewać to, co robisz. Dla władzy nie sztuka jest
Glaca, Magic, Edyta Górniak © Wojtek Drzyżdżyk
najważniejsza. Zrobisz kolejne rzeczy, obrazy, a oni ciebie ignorują. Mówi się, że kiedyś graliśmy hardcore, a dziś jakieś koszmarne popy. Byłem na Zachodzie na początku 2004, pokazałem DVD z Woodstock, i nasz człowiek mówi: "To dvd to jest monstrum. Jesteście w Polsce wielkimi ludźmi, jesteście potężni, jeździcie z tym wielkim spektaklem...", a ja mu odpowiedziałem: "Zapomnij, mało kto o tym mówi, może Kaczkowski, może ktoś tam." Tak naprawdę to nie jest wielkie bum. Wiesz, o co mi chodzi?

Tak, zapomina się o tym, udaje się jakby tego w ogóle nie było.

Jakby nie było i dlatego doprowadziło do utworu "Nie było" z Edytą Górniak. Niestety, tego też wszyscy się wstydzili, gdziekolwiek - w jakiś trójkach, uznawali, że tego po prostu nie ma, że nie będą go grali, bo oni nie wiedzą, jak to puścić...Zastanawiam się, co się stało, czy ja jakąś świętość obraziłem, a co zrobiła Górniak, czy oszalała?! Stało się tak, że "nie było" tego utworu. W końcu zaczynają wykorzystywać nasze patenty, nagrywają duety, pewnie będą to teraz robić na maxa. Ale nie pada słowo, że w Polsce tak na dobra sprawę siłę duetu ukazała Revolta.

Sweet Noise kojarzy się z protestem, z walką, z różnymi przejawami zła tego świata. Ja jestem młodym człowiekiem i wiem, że bunt budzi się w tym okresie. Sądzę, że Twój też narodził się w takim samym czasie. Jak udało Ci się nie stracić ideałów młodości?

Kiedy przyjechałem do Polski, chciałem założyć zespół. Miałem takich starszych kolegów, którzy w jakiś sposób byli dla mnie nauczycielami. Spytali mnie kiedyś : "Jakiej muzy słuchasz?" Powiedziałem: "Lubię AC/DC", a oni mnie wyśmiali:"Lubisz AC/DC? Słuchaj Zeppelinów." Ja się zbuntowałem: "Słuchajcie Zeppelinów, to piękna muza, ale dajcie mi słuchać tego, czego ja chcę." I tak naprawdę cały czas tak reaguję. I nie podporządkowuj się! Ale wiedz, że jest to droga - o czym też piszę na nowej płycie - bólu, bezradności, która zamienia się w szamanizm i jesteś tylko ty, bo coraz mniej ludzi ciebie rozumie. Wtedy łatwo oszaleć, poczuć się zagubionym. Ja na szczęście mam paru przyjaciół, jest Magic, Vahan Bego i jeśli mam jakieś wątpliwości, to mogę do nich w nocy zapukać i spytać: "Czy myślisz, że nie posunąłem się za daleko w tym, co robię? Czy ten bunt nie stał się jałowy? Jak to
Woodstock 2002 © Arek Boży
czujesz?" I powiem tobie tylko tyle, na koniec, że Vahan jechał do Armenii, by odwiedzić matkę po 10 latach. Zabrał ze sobą płytę, teledysk SN i bluzę z napisem Revolta. Miał wywiad w telewizji publicznej, co pokazuje, jaką moc mają w społeczeństwach takie wydarzenia. Tam mówił o Sweet Noise, o Woodstocku, o naszym buncie przeciw nieposzanowaniu prawdy, ludzi biednych. Ta opowieść bardzo poruszyła ludzi. Dla nas to było wielkie wsparcie. Od rozmów z nim zaczęła się praca nad nową płytą. Powiedziałem mu: "Słuchaj Vahan, zrobię taką płytę, że najpierw zagram w Krakowie, a drugiego dnia będę mógł zabrać ją do Ciebie, do Armenii, by dać Twoim ludziom moc." To jest naszą główną ideą, robić takie pieśni, które będą chcieli słuchać ludzie na całym świecie, dzięki temu będziemy zyskiwali wielką moc. Mam nadzieję, że któregoś dnia decydenci kultury zobaczą, że przyjeżdża band, który przywozi ze sobą swoją ciężarówę sprzętu i pokazuje środkowy palec wszystkim, którzy tak naprawdę zabili kulturę i ja ich za to oskarżam. Bo rynek koncertowy ma wiele zajebistych zespołów, których zmusza się do chałturzenia, kurwienia się, do tego, że nie zajmują się muzyką.

Kiedy wyjdzie nowa płyta i czy można na was liczyć na XI Przystanku Woodstock?

Już całkiem niedługo, chciałbym do marca zamknąć etap komponowania, a później zastanowić się, co zrobić z tym kolosem. W tej chwili, praca ta wymaga od nas wielu wyrzeczeń - żyjemy jak mnisi, mamy studio i jesteśmy w nim 24 h, pracujemy nocą, pracujemy w dzień, trochę odpoczywamy i nie konsumujemy swojego rock'n'rolla. Chciałbym bardzo, żeby nam się udało. Natomiast, jeśli dostaniemy zaproszenie od Jurka, to chętnie zagramy. Może zrealizujemy tam jakiś pomysł związany z nową płytą.

W takim razie życzę Wam pozytywnej energii.

Jest taka energia i powiem ci tak naprawdę, że nie znamy się, a rozmawiamy pół godziny i gwarantuję ci, że gdybym posadziłbym cię przed paczkami to byłby taki wyziew... I tak na zakończenie powiem, że zespół zebrał wszystkie doświadczenia, łącznie z "Revoltą", wszystkie: z hip hopem, z "Końcem Wieku" i wrócił do punktu wyjścia. Także ta energia, która była w "Respect" - niesamowite, ale po kilkunastu latach zaczynam to rozumieć i doceniać - ona jest z powrotem i to, co było na "Getto", wróciło. Na pewno wielu złoży krzyżyk na nas, a będzie to zadziwiające, gdyż w niektórych momentach nie można grać ciężej, a z drugiej strony brzmi piękne.

Koncert w Stodole © Rafał Nowakowski
Mam jeszcze jedno pytanie. Płyty "Respect" nie można już nigdzie kupić, dostać, a prawa ma Universal. Czy jest szansa, że zobaczymy ją w sklepie?

To jest tylko kwestia, czy my będziemy na tyle bogaci, żeby ją odkupić, bo prawa należą do nich, a sam widzisz, jak to jest. To przykład paranoi - zespół istnieję na szeroką skalę, a wydawca jego pierwszej płyty nie chcę wypuścić jej na rynek. To jest nie do pomyślenia! To jest złe i tego nie toleruję, ale nie mam na to wpływu. Zwłaszcza z tą wytwórnią nie mam najlepszych stosunków. Któregoś dnia, postaram się ją wykupić.

Wielkie dzięki za wywiad i życzę powodzenia.

Dziękuję, do usłyszenia, do zobaczenia.

 

rozmawiał: Darth Kion

Niektóre pytania miały znaleźć się w wywiadzie przeprowadzonym przez Mi w Łodzi. Z powodu nie odbycia się koncertu, rozmowa nie miała miejsca.
www.snforum.fan.pl
Żródła
Copyright by Krzyk Głos Wolności 2004