I stało się. Nadeszła zima, nie dość, że mroźna to jeszcze mglista. Mgła i -20 stopni skutecznie zatrzymały w domu większość ludzi. Na szczęście!
Wreszcie można przemykać ulicami Krakowa, ulicami zmienionymi przez mgłę i mróz w scenerię z horroru kategorii b.Kraków zawsze ma swój
specyficzny urok, a w pogodę taką jak ta, nawet ja - stary krakus nieco się
pogubiłem.
Każda uliczka jest inna, przechodnie wyglądają jak cienie
martwych dusz szukających miejsca wiecznego spoczynku. A może szukają
tylko miejsca, w którym można się ogrzać? Nawet święci na kościołach
wyglądają jak demony z powieści grozy.
Miło czasem zobaczyć taki inny
mroczny gotycki Kraków...
|