Stowarzyszenie "Actus" jest niezależnym, nienastawioną na zysk organizacją. Jego misją jest propagowanie idei Wolnego oprogramowania jako alternatywnej formy korzystania z technologii informacyjnej.
A dlaczego przystanek Woodstock? Ponieważ jest to duża impreza, dużo wolnych ludzi. A nasze hasło brzmi: "Wolny system, dla wolnych ludzi", a to jest najlepsze miejsca, na tego typu akcje.
KGW: Kim jesteście i po co to robicie?
Mateusz Harasymczuk: Jesteśmy organizacją pozarządową. Nie nastawiamy się na zysk, dlatego kompletnie nie mamy kasy i szukamy sponsorów, choćby na druk ulotek. Poprzez swoje działania chcemy ludziom przekazać ideę wolnego oprogramowania. Co to jest i z czym to się je? Ja jestem jeszcze uczniem liceum, ale tam z tyłu są ludzie starsi ode mnie, którzy już pokończyli studia, więc jesteśmy w różnym wieku. Każdy działa z pasją i to nas łączy. Pasja do wolnego oprogramowania, do Linuxa.
Czemu jesteście za wolnym oprogramowaniem? Przecież ci ludzie, którzy tworzą programy, poświęcają swój czas i pieniądze.
Ci ludzie, którzy tworzą, sami decydują. Naszą drugą częścią stoiska jest Creative Commons. To są prawa dla ludzi, którzy tworzą np. muzykę i chcą się nią podzielić w sieci. Albo robią jakieś zdjęcia, obrazki. My staramy się propagować wolne oprogramowanie, ponieważ jest dużo ludzi na świecie, którzy nie mają pieniędzy. Ja nie mam kasy na oryginalnego Windowsa, Offica. Jeśli mam możliwość piracenia albo kupowania, to ja wybieram piracenie. Jeżeli mam alternatywę darmowego programu, o podobnych parametrach, to wybieram to darmowe. Osobiście nie lubię łamać prawa. Skoro mogę nie złamać prawa i jeszcze na tym skorzystać, to wybieram to.
Czy nastawiacie się tylko na Linuxa, czy także na jakieś inne programy?
Chcemy po prostu ludziom to zaszczepić. Jest dużo ludzi, którzy nigdy nie mieli kontaktu z Linuxem. Dlatego jak ja im będę mówił o różnych dystrybucjach, to oni będą mieli mętlik w głowie. Mówimy im co to jest Linux, czym jest wolne oprogramowanie, dlaczego ono jest darmowe i dlaczego ci ludzie, którzy to tworzą są pasjonatami.
Jak ludzie reagują kiedy mówicie im o Linuxie, przekonują się do tego?
Windows jednak zdominował rynek, dlatego mamy ciężki orzech do zgryzienia. Ale jest co raz lepiej. Ludzie mają coraz większą świadomość. Niektórzy, jak im dajesz ulotkę mówią, żebyśmy dali spokój, bo mają Windowsa. Inny przyjdzie, zobaczy, porozmawia i może się przekona. Dzisiaj wieczorem będziemy mieli komputer, który będzie działał w Linuxie, będzie można zobaczyć jak to wygląda. Natomiast przychodzą też tacy, którzy mają Linuxa. Jedna para z Trójmiasta sama rozdawała nasza ulotki. Robią to z własnej inicjatywy i to jest najpiękniejsze.
Dlaczego wybraliście Przystanek Woodstock na propagowanie swojej akcji?
Tydzień temu byliśmy na Slot Art. Festival, ta impreza odbyła się koło Wrocławia, podobna do Woodstocku. Tam również mieliśmy swoje stanowisko i mówiliśmy o darmowym oprogramowaniu, rozdawaliśmy ulotki. A dlaczego przystanek Woodstock? Ponieważ jest to duża impreza, dużo wolnych ludzi. A nasze hasło brzmi: "Wolny system, dla wolnych ludzi", a to jest najlepsze miejsca na tego typu akcje.
Gdzie Was można znaleźć?
Przede wszystkim w internecie, na stronie www.poznanlinux.org.pl albo www.actus.org.pl. Tam znajdziecie więcej informacji na temat naszej działalności. Są newsy itd. Ogólnie to jesteśmy z Poznania. Każdy kto jest z Poznania, może śmiało przyjść na nasze zajęcia. Prowadzimy je na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, dotyczą one Linuxa.
Wielkie dzięki za rozmowę!
Spoko, również dziękuję.
Zapraszam na stronę stowarzyszenia www.actus.org.pl
Rozmawiał: Darth Kion i Lewy