07  Poprzednia Strona Spis Treści Następna Strona  
 Uratować człowieka
 Rozmowa z Małgorzatą Skobel, kierowniczką ośrodka "Familia"

Już od czwartku na Woodstocku można było usłyszeć krzyki: Nie borę, jestem OK! Inicjatorami tej akcji było stowarzyszenie "Familia", które zajmuje się problemami uzależnień.

Jeżeli już biorą, to my staramy się im pomóc. Zawsze jest możliwość wyjścia z narkomanii. Na Przystanku Woodstock jest w ogóle punkt konsultacyjny, mamy trzech terapeutów i oni mają za zadanie pomagać tym, którzy tutaj przyjdą.

KGW: Skąd jesteście? Co robicie? I jakie są wasze cele?

Małgorzata Skobel: Jesteśmy z warszawskiego stowarzyszenia "Familia". Na Woodstocku jesteśmy po to, aby pomóc ludziom uzależnionym od narkotyków. Prowadzimy także profilaktykę dla młodych ludzi, by nie sięgali po narkotyki.

Skąd się wziął pomysł, aby założyć takie stowarzyszenie?

Na początku było tak: mój szef i Jurek Owsiak spotkali się na obozie terapeutycznym. Tam stwierdzili, że potrzebne jest takie hasło na Woodstocku: STOP NARKOTYKOM! Do dzisiaj pomagamy wielu osobom wyjść z narkomanii, dlatego jesteśmy wiarygodni w propagowaniu tej idei. Jednak najlepszym wyjściem jest nie wchodzić w narkotyki.

Czemu ludzie młodzi sięgają po używki?

Z tysiąca i jednego powodu. Wszystko zaczyna się od ciekawości. Niekiedy jest tak, że niektórzy sięgną raz i nie powrócą już do tego. Natomiast inni wejdą w to aż po samo dno.

Nie jest tak, że mamy już taką kulturę, że w grach komputerowych, w telewizji są przestawione narkotyki, jako coś fajnego....

Być może tak jest. Na niektórych tak to działa. Zobaczą coś na reklamie i chcą to od razu kupować, a jeżeli to jest w filmie będą chcieli to naśladować. Ale jest grono młodych ludzi, którzy mają w sobie dobro i oni nie biorą. Jeżeli już biorą, to my staramy się im pomóc. Zawsze jest możliwość wyjścia z narkomanii. Na Przystanku Woodstock jest punkt konsultacyjny, mamy trzech terapeutów i oni mają za zadanie pomagać tym, którzy tutaj przyjdą.

Czyli zgłaszają się ludzie z prośbą o pomoc.

W tym roku mieliśmy już parę konsultacji, gdzieś ok. 100 osób (rozmowa przeprowadzona w czwartek rano). Jednak zawsze mamy kilka tysięcy takich porad. I udaje się młodym ludziom wyjść z tego. Nawet dla jednego człowieka warto.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Konrad "Darth Kion" Paszkowski
 
07  Poprzednia Strona Spis Treści Następna Strona  

Design
by Maciek Puchała