48  Poprzednia Strona Spis Treści Następna Strona  
 Ubaw z Pratchett'em
  Rozmowa z Piotrem Cholewą, tłumaczem książek T.Pratchetta

Piotr Cholewa jest zasłynął dzięki tłumaczeniu "Świata Dysku".14 maja był gościem imprezy zwanej Targami Książki, właśnie tam doszło do naszej rozmowy.

KGW: Jak to się stało, że zaczął pan tłumaczyć książki Pratchetta?

Piotr Cholewa:To świetne pytanie. Bardzo jestem za nie wdzięczny, poproszę następne. (śmiech) To był przypadek. Znałem Pratchetta, rozmawiałem z wydawcą i bardzo go zachwalałem. I jak w końcu kupili prawa do Pratchetta, to naturalnie się do mnie zwrócił. Jak sobie to teraz przypominam, bo to strasznie dawno było. Pratchett to jest taki tekst z jednego świata, w związku z tym teraz coraz trudniej komukolwiek wejść na moje miejsce, a ja korzystam. Nie, poważnie... tam pojawia się mnóstwo nazw, które się powtarzają. Gdyby wydawca zdecydował dać to komuś innemu (to jest oczywiście możliwe), kto chciałby to robić dobrze, to powinien bardzo dokładnie przestudiować wszystkie poprzednie tomy żeby przynajmniej nazwy się zgadzały. Oczywiście główne postacie każdy zna, ale żeby się nie okazało ze jakieś miejsce się inaczej nazywa w dwóch książkach. A są takie książki. Nie będę wymieniał...

Czy śmieje się pan tłumacząc jego książki?

Noooooo... One mnie na prawdę śmieszą, chociaż już się trochę przyzwyczaiłem. Rok temu Pratchett był w Polsce i zadano mu podobne pytanie: Czy śmieje się przy swoich tekstach i on odpowiedział ze śmieje się rzadko natomiast często uśmiecha się z satysfakcja. Technika pracy jest taka: Najpierw książkę czytam, żeby zobaczyć jak się skończy, a potem dopiero ją tłumacze. Przy tym pierwszym czytaniu się śmieje, bardzo często. Kiedy tłumacze to już mniej, bo wiadomo, że znam dowcipy.

Czy nie kusi pana żeby dodać jakiś komentarz od siebie przy tłumaczeniu?

Mnóstwo razy, ale powstrzymuje się przed tym. Żebyśmy się dobrze zrozumieli, on jest czasem wymagany. U Pratchetta rzadko występują gry słów, słowne żarty. Częściej są to żarty kulturowe odwołania choćby do wyliczanek dziecięcych. Tekst podciągnięty pod to jak dzieci na ulicy sobie wyliczają kto kryje. To u nas też musi być wyliczanka, bo to taka jest sytuacja tylko, że ta nasza wyliczanka jest inna. W związku z tym, jeżeli tam jest nawiązanie do treści to trzeba je tak zmienić, żeby ono pasowało do naszej wyliczanki, bo nasza wyliczanka pojawia się w tekście. To są takie korekty, które ja wprowadzam. Bardzo nie lubię dawania przypisów, bo to jest kapitulacja tłumacza. Raz tylko dałem, bo mi było żal. Chodziło o tłumaczenie łacińskiego motta i stwierdziłem ze jak ktoś nie zna łaciny to mu ono ucieknie. Brzmiało ono: Fabricanti Bi Em punkti is - motto straży , i oznacza Make my day punkt czyli to jest to co mówi Brudny Harry w filmie do tego bandyty. Pomyślałem, że gdyby ktoś nie wiedział co to znaczy po łacinie, to straci żart, który jest fajny, wiec przetłumaczyłem ale łacinę. Staram się unikać odnośników typu : "Nieprzetłumaczalna gra słów, po angielsku to słowo brzmi zupełnie inaczej" Uważam, że to za przyznanie się do klęski.

Zajmuje się Pan jeszcze czymś innym? Czy pochłonęło to Pana całkowicie?

Jasne że zajmuje się czymś innym. Mnóstwem rzeczy... Jestem członkiem Śląskiego Klubu Fantastyki, tam działam dosyć intensywnie. Wydałem taki fazim nazywa się Miesięcznik, bo na początku myślałem, że będzie raz na miesiąc, ale teraz ma spóźnienia. Zawodowo to żyje z tłumaczenia. Byłem matematykiem, ale zrezygnowałem z tego.

Kiedy można się spodziewać nowej części Świata Dysku w polskiej wersji językowej?

W maju. Zupełnie poważnie... Wydawca zapowiadał na 13 czy 15 maja. Nie wiem czy się to uda z mojej winy, bo mocno spóźniłem ten tekst tak, że może się okazać, że się wydanie książki odsunie o jakiś tydzień, półtora, ale na pewno w maju się zmieści. Na dzień dziecka będzie już na pewno. Będzię ona jest o straży i wojnie, nazywa się "Bogowie, honor i Ankh - Morpork".

Co pan myśli o takich targach książki?

Strasznie fajne. Od dziecka bardzo lubiłem takie targi. Pierwszy raz mi się zdarza siedzieć po drugiej stronie tego stolika, ale też mi się bardzo podoba. Gdyby było odwrotnie to może moja opinia byłaby inna. (śmiech)

Recenzja "Koloru Magii" T.Pratchetta
Rozmawiała: Kreska
 

Design
by Maciek Puchała